|--> Linki
`--> 

Preferowany język: English polski
Andrzej Marian Bartczak
30 lat moich książek artystycznych
Tekst z katalogu 8 Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Książki "CZAS" 2006-2008.
Pobierz:

30 lat moich książek artystycznych

Moje książki zaczęły powstawać w połowie lat 70. ubiegłego wieku. Nie przypominam sobie, aby wtedy ktokolwiek inny w Łodzi zajmował się tak szczególnie ryzykowną twórczością. Po upływie lat okazało się, że to książki artystyczne. Niech tak będzie.

W mojej domowej bibliotece zachowała się, jako najstarsza istniejąca, książka z 1975 roku nazwana „Stwórcze podtrzymanie świata", druk wypukły, offset, 30,3x23,8x5cm, 89 kart. Jej strukturę oparłem na wypukłodrukowej grafice o tym samym tytule z roku 1972.

W przebiegu ponad 30 lat nieprzerwanej pracy z książką dostrzegłem z satysfakcją (jako jeden z „nestorów gatunku", jak to łaskawie określił kompetentny znawca przedmiotu – Piotr Rypsom – w którymś ze swoich tekstów), rozszerzającą się przestrzeń twórczości w tej dziedzinie, także pośród moich studentów, dyplomantów i przyjaciół artystów.

Moje książki są bardzo zróżnicowane – formatem (od miniatur do ogromnych rozmiarów), objętością (od paru pojedynczych kart lub nawet tylko jednej porcelanowej tabliczki z wyrytym w kaolinie własnym tekstem do zbioru liczącego setki kart), zawartością (od bezpośrednich, manualnych rysunków w różnych technikach, od graficznych odbitek, monotypii, rozwiązań malarskich, gotowych druków, nie tylko papierowych kolaży, do trójwymiarowych, przestrzennych przedmiotów), materialną formą (od luźnych kart in folio i „związanych" bloków kodeksu do aranżacji w przestrzeni przypominających instalacje), rodzajem narracyjnej treści (od cytowanych tekstów wielu polskich i obcych poetów, także tekstów prozatorskich do wierszy własnych, które w ostatnich latach przeważają, kalendarzy, wizualnych pamiętników itd.).

Od czasów studenckich i także później miałem skłonność do pracy cyklami lub długimi seriami wariantowych realizacji, moje zainteresowania literackie zawsze były dosyć rozległe, a z domu rodzinnego wyniosłem wielki szacunek dla książki. Po dziesięcioleciach zapał ten nie słabnie. To, jak sadzę, są najważniejsze składniki pochodzenia mojej „książkowej" aktywności, która podlega nieustannym transformacjom.

Książka jako struktura tekstowo-wizualna i którą traktuję jako przydatny sposób i środek wyrazu, jest w stanie pomieścić najbardziej obfitą i poniekąd eklektyczną przestrzeń artystycznej twórczości. Nie przeszkadza mi jej rękopiśmienny, nawet wobec zjawiska digitalizacji pisma, i manualny charakter. W sporze o definicję książki bez wątpliwości staję po stronie tych, którzy uważają, że różne wyobrażenia ikonograficzne, obrazy i przedmioty są podobną, jak normatywny tekst, „materią do czytania”. Zresztą realizowałem także drukowane, powielane, nakładowe i bibliofilskie obiekty książkowe, które były nośnikami treści tekstu współistniejącego na przykład z warsztatową grafiką.

Proszę odwiedzić moją bibliotekę, moje „książkowe panoptikum".

Kluczowe pytanie(podczas rąbania drewna w K.)  

Co zrobić ze starą zużytą deską,
lecz piękną
Czy porąbać na szczapy do pieca
To potrwa najdłużej pięć minut
Zostawić do unikalnej księgi
In memoriam Joseph Cornell
Czy to przetrwa dłużej? 
 


           15.VIII.1999 
 

nie zapisać  

nie zapisać ostatniej karty
to jakby przerwać w pół słowa
zdanie dawno ułożone

to jakby skoczyć do głębokiej wody
nic nie wiedząc o drugim brzegu

Osieki, 26,27.VIII.2005

Andrzej Marian Bartczak


Drukuj | Wyślij |
© 2006-2008 Sztuka Książki
webdesign Artur Jastrząb