|--> Linki
`--> 

Preferowany język: English polski
Ewa Latkowska-Żychska
Czas, czym jest?
Tekst z katalogu 8 Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Książki "CZAS" 2006-2008.
Pobierz:

Czas, czym jest?

Kiedy wymawiam słowo przyszłość
pierwsza sylaba odchodzi już do przeszłości

Wisława Szymborska, Trzy słowa najdziwniejsze

CZAS, czym jest? Jaki obraz jest jego miarą? Świetlne lata – to termin, który wywiódł moją wyobraźnię w nieskończone przestrzenie. Mamy szczęście żyć w czasach, w których można obejrzeć obrazy z tych przestrzeni – to zawsze bardzo mnie poruszało.

Kilka dni przed tym, nim miałam zaszczyt przewodniczyć jury 8 edycji wystawy „Sztuka książki” pt: „Czas”, obejrzałam japońską wystawę-laboratorium pt: „Odkrywanie czasu”. To, co tam zrobiło na mnie największe wrażenie, to przedstawienie aż tak wielu jego aspektów. Wśród eksponatów był zegar elektroniczny, który nie spóźni się przez 1000 lat i może obliczać czas nawet wtedy, kiedy nikt już może nie być tym zainteresowany, bo czas liczony przez nas – ludzi – jest epizodem dla innych czasów, tych, kiedy powstają góry i kiedy miejsce gór zajmuje morze, kiedy giną Atlantydy i pojawiają się nowe układy kontynentów. Są czasy przeszłe, przyszłe i ich wymienność. Pokazuje nam to np. gwieździste niebo, które podobno jest tylko projekcją tego, co było, a jest widziane przez nas teraz. A kości dinozaurów? A spirale muszli uśpione w marmurze? A czasy przyszłe? „Kiedy wymawiam słowo przyszłość, pierwsza sylaba odchodzi już do przeszłości” – gdzie odchodzą sylaby wymawianych słów, wierszy, pieśni, bicia dzwonów i cały zgiełk naszego życia? Przewodniczka na wystawie „Odkrywanie czasu” już na wstępie roztoczyła przed zwiedzającymi wizję przyszłości, kiedy wybuchnie nasze ziemskie słońce – wybuchnie i zacznie się kurczyć w sobie, pochłaniając wszystko wokół. Co my, ludzie, możemy z taką wiedzą zrobić?! Myślę, że bezpiecznie wrócić do zegara, do naszego odmierzania minut, godzin, dni, miesięcy, lat, pór roku, młodości i starości.

Możemy też opowiedzieć całą naszą wiedzę na temat czasu, który płynie i którego upływ zwyczajnie po ludzku odczuwamy. A że czas zawsze inspirował artystów, są tego liczne dowody.

Wystawa „Sztuki książki” pt. „Czas” jest jeszcze jednym artystycznym komentarzem do całego zagadnienia. Obecna edycja jest logiczną konsekwencją poprzedniej, noszącej tytuł „Wędrówka”. Czas i wędrówka są bardzo pokrewne.

Artyści interpretują książką pojęcie czasu na wiele sposobów, najczęściej sprzyja refleksji czas przeszły i do niego odwołują się w sposób bezpośredni prace Wiktora Chadżynowa i Karoliny Varin-Jarkowski. W tym przedziale mieści się również, oszczędna w formie, a silna przekazem książka Grażyny Brylewskiej, to komentarz do wierszy Edgara Lee Masters´a z antologii “Spoon River”. A że sztukę odbieramy wieloma zmysłami, pozostał mi w pamięci przenikliwy szelest stron jej spopielałej księgi - epitafium. Maciej Jabłoński w swoim oświadczeniu napisał „Chciałbym przeniknąć istotę czasu, poznać odpowiedź, czemu płynie? albo chociaż postawić pytanie”. Prace tego artysty związane są z subiektywną odczuwalnością czasu. Mają ludzką twarz – w przenośni i dosłownie. W podobnym przedziale umieściłabym książkę Anny Schmidt z mottem Marcela Prousta „Czas jest kwintesencją świadomości nierozerwalnie związanej z pamięcią”; nostalgiczne obrazy w swojej książce powołała za pośrednictwem fotografii – już na wstępie zakładając, że „ulotnią się z czasem”. Zegar jako nieubłagane liczydło nie był głównym bohaterem przedstawionych do wystawy prac. Interpretacje artystów wybiegają dalej, poszukując form przekazu, także tych, które obrazowałyby teraźniejszość i przyszłość. Czas w jego abstrakcyjnej formie przekonywująco zobrazowany jest dla mnie w książce Andrei Pezman i w długim skoku pchły w pełnej dowcipu pracy Małgorzaty Gurowskiej. Interesującą formą zapisu czasu są również portrety wypalonych zapałek w „Match Book” Manya Donaque i „Opowieści Drzewa” Urszuli Jędrzejczyk.

Czas jawi się w niecodziennych formach w wielu książkowych opowieściach. Myślę, że również widzowie poszerzą te rozważania o własne interpretacje. Jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czym jest czas – raczej nie znajdziemy – ale „chociaż postawimy pytanie”.

Ewa Latkowska-Żychska


Drukuj | Wyślij |
© 2006-2008 Sztuka Książki
webdesign Artur Jastrząb