|--> Linki
`--> 

Preferowany język: English polski
Andrzej Marian Bartczak
Myśli i zdania dedykowane książkom artystów
Tekst z katalogu Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Książki Artystycznej "WĘDRÓWKA" 2003-2005.

Myśli i zdania dedykowane książkom artystów

Daleki jestem od tego, aby układać myśli posługując się językiem strukturalistów, semiologów i specjalistów od hermeneutyki. Przeżycie poetyckie, doznanie i doświadczenie liryczne, przestrzeń skojarzeń - to kategorie mało "profesjonalne", ale tymczasem, z mojego punktu widzenia, wystarczające.

Praktykującemu i doświadczonemu w malarsko-graficznej praktyce wystarcza widoczny dramatyzm formy, jej napięcie i wizualne znaczenie niosące sens głęboko ludzki, znak poszukiwań, dotknięcie bolesnego labiryntu. Karty manuskryptu "Finnegans Wake" w swojej ezoterycznej warstwie, w swoim materialnym zapisie, mogą być potencjalnym elementem artystycznej struktury książkowej. Mniejsze znaczenie ma dla mnie treść, którą ostatecznie mogę poznać z przekładu; zauważona już wcześniej, przemożna ekspresyjność wyglądu tekstu - jest tutaj uderzająca. Przypominają się także "Antypisma" Barthesa, "Ruchy" Michaux z jednej strony, czy chociażby rękopis Picassa "Na grób Dominika Greca, wspaniałego malarza" i dla równowagi, piękny, lekki rytm spisanej poezji Ojca Świętego Jana Pawła II - "Tryptyk rzymski". W końcu warta też jest tu przypomnienia etymologia greckiego "graphikos" (czyli: dotyczący pisania).

Obecnie stosowana typografia, świadomie, celowo użyta, "organizująca" treść w klarownej postaci, także może być zachwycająca, chociaż jest to już nieco inna uroda, odmienna od tej dawnej, rodem z zecerskiego składu, a tym bardziej odległa od takiego stanu rzeczy, w którym podejmuje się trud narysowania litery, słowa, zdania, tekstu książki i w końcu - być może - całej biblioteki.

Od trzydziestu bez mała lat zajmuję się tą trudno definiowalną, dość egzotyczną twórczością i - jako autor wielu, ponad tysiąc liczących utworów z tego obszaru ("klasycznych" książek, obiektów książkowych, obiektów z użyciem gotowych przedmiotów, realizacji "książkopodobnych", aranżacji przestrzennych oraz przedsięwzięć zbliżonych do instalacji z użyciem książek) - powiadam, że do dziś tajemnicze jest dla mnie to pole, lecz intelektualnie nadal bardzo poruszające. Dopiero "ex post" niektóre tylko imponderabilia stają się jaśniejsze; intuicje, hipotezy i interpretacje - tylko niektóre spośród nich są jakby wyczerpane. Nie stanowi ta sytuacja żadnej przeszkody w mojej twórczości. Swoista eklektyczność i synkretyzm tej zajmującej formy są otwarte, wieloznaczność i niekoherentność wobec definicji książki - jako "wehikułu" dla tekstu - są ciągle inspirujące. Świadczy o tym także narastająca rzesza nowych autorów, jednak często pracujących bez przekonania i wewnętrznego nakazu, mnożących byty nierzadko wtórne i tautologiczne, tworząc sytuację wyraźnej redundancji. Lecz czy ktokolwiek dzisiaj zastanawia się jeszcze nad racją istnienia np. surrealistycznych przedmiotów? A jeśli już, to rozważana bywa raczej ich egzegeza, a nie zdefiniowany kształt materialny. Mamy do czynienia z dziedziną "in statu nascendi" - więcej jest znaków zapytania niż dobrych odpowiedzi.

Przed kilkudziesięciu laty unikatową książką artystyczną zajmowała się u nas stosunkowo niezbyt liczna grupa artystów malarzy i grafików, raczej były to osobowości z pogranicza literatury i sztuk wizualnych. Z mojego punktu widzenia pierwszeństwo należy się Zbigniewowi Makowskiemu, erudycie i wspaniałemu wizjonerowi, twórcy unikatowych, pojedynczych i autonomicznych książek o pięknej urodzie formy i bogatej, wielowarstwowej i ezoterycznej treści - w tym miejscu pragnąłbym złożyć artyście podziękowania za wzruszenia, których od bardzo wielu lat mogłem doświadczać. Odnotowuję obecnie zmniejszone zainteresowanie tego typu formą: manualną, malarską i refleksyjną książką istniejącą tylko w jednym, niepowtarzalnym egzemplarzu - zapewne nowoczesne środki powielania i reprodukcji, fotografia, komputer, druk cyfrowy, multimedia - istotnie wpływają na sposób formułowania wypowiedzi i odmienną postać sensualną utworów.

Strona: 1 2 3 >


Drukuj | Wyślij |
© 2006-2008 Sztuka Książki
webdesign Artur Jastrząb